Prasa

O KONKURSIE O GRAND PRIX  W MEDIACH

Polskie Radio 24, 7 grudnia 2015: kliknij

Telewizja Polska: Halo Polonia, 3 grudnia 2015: kliknij

Polskie Radio 24, Barwy mojego świata, 3 grudnia 2012: kliknij

PRASA:

Pasja tworzenia, Gazetka, Bruksela

eibisch pasja tworzenia

Gazeta Wyborcza, 27 listopada 2012

eibisch wspomnienie

„Gazeta Wyborcza”, 27 listopada 2012:

Profesor Eugeniusz Eibisch – wspomnienie
Justyna Napiórkowska

„Mnie interesuje tylko malarstwo”- to cytat ze słów malarza, profesora Eugeniusza Eibischa. Towarzyszył on monograficznej wystawie artysty, która odbyła się w Muzeum w Lublinie. To jedno zdanie zamyka w sobie całą biografię tego wielkiego artysty malarza. Reasumuje determinację i konsekwencję, z jaką realizował swoją malarską pasję.

Był młodzieńcem, który kiedyś, wbrew woli rodziców, wybrał studia malarskie. Był tym, który zastąpił na krakowskich Plantach drogę Jackowi Malczewskiemu, ówczesnemu rektorowi Akademii Sztuk Pięknych. Malczewski powiedział mu wówczas: „jest Pan uparty, będzie Pan wielkim malarzem!”.

Eibisch został wielkim malarzem. Uznał go Paryż, uznał Nowy Jork, a Jego życie przypadło na czasy tyle trudne, co barwne.

Eugeniusz Eibisch urodził się 30 grudnia 1895 roku w Lublinie. W 1920 r. ukończył krakowską ASP, jako student Jacka Malczewskiego i Wojciecha Weissa. Na jego wczesne malarstwo oddziaływała twórczość formistów. Późniejsze obrazy Eibischa wpisywały się w nurt koloryzmu, gdzie wszystko inne podporządkowane było prymatowi koloru. W 1922 roku, na zaproszenie rządu francuskiego wyjechał do Paryża na stypendium artystyczne.

W Paryżu, w latach 20-tych, razem z Chaimem Soutinem wystawiał w słynnej Galerii Leopolda Zborowskiego, odkrywcy i marszanda Modiglianiego. Z wybitnymi artystami tego okresu dzielił blaski i trudy życia w artystycznej bohemie, współtworząc legendę miasta. W Paryżu też poznał swoją przyszłą żonę, Franciszkę, piękność Paryża. Franciszka została się jego muzą i towarzyszką życia.

W 1939 roku Eugeniusz Eibisch wrócił do Polski. Objął pracownię malarstwa w krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych. Tuż po wojnie, od 1945 r. był rektorem ASP w Krakowie. Z Paryża przywiózł ze sobą jasną, konsekwentną wizję malarską, realizację tego, co określa się jako polska szkoła koloryzmu. Powrót do kraju, wobec sukcesów zagranicą był poświęceniem, za które przyszło mu zapłacić. Po latach wspominał Paryż, wspominał złote czasy, gdy początkowo w biedzie malarze z Europy Środkowej realizowali swoje malarskie fascynacje.

Teraz to Paryż wspomina artystów z tego kręgu. W ostatnich latach zorganizowano kilka wystaw artystów Ecole de Paris w paryskiej Pinakotece. Obecnie trwa ekspozycja w Oranżerii, prezentująca malarstwo Soutine`a, przyjaciela Eibischa.

Kontakty z wielkim artystycznym światem Paryża Eugeniusz Eibisch utrzymał także w Polsce. To między innymi dzięki jego relacjom na Kongres Pokoju we Wrocławiu przyjechał Pablo Picasso. Eibisch przez lata pozostawał w przyjaźni i prowadził korespondencję z wielkimi artystami i intelektualistami Francji. Do tego stopnia, że jego postać zainspirowała laureata literackiej Nagrody Nobla, Martina Rogera du Garda do powołania postaci młodego, ambitnego malarza w powieści „Rodzina Thibault”. Takiego, jakim był w Paryżu Eibisch. W 1960 roku w Nowym Jorku Eugeniusz Eibisch otrzymał nagrodę Fundacji Guggenheima przyznawaną wybitnym malarzom.

Artysta zmarł w Warszawie w 1987 roku.

Eugeniusza Eibischa interesowało tylko malarstwo. Dziś jego obrazy zasilają kolekcje Muzeum Narodowego w Warszawie, w Poznaniu, w Krakowie. Dzięki niemu w zbiorach muzealnych znalazł się Manifest Pokoju podpisany przez Picassa. Przekazał liczne cenne wolumeny do Biblioteki Narodowej w Warszawie.

Dzięki powołanej przez Niego Fundacji im. Franciszki Eibisch znaczące nagrody otrzymują zdolni, młodzi artyści malarze. To jest dziedzictwo, które po Nim pozostało. Dziedzictwo, które trwa. Jak malarstwo, które było dla Niego najważniejsze.

„Gazeta Wyborcza”:

123 obrazy i rysunki zgromadzono na wielkiej wystawie twórczości Eugeniusza Eibischa „Mnie interesuje tylko malarstwo” otwieranej w piątek o godz. 18 w Muzeum Lubelskim na zamku.

Lublin nie jest miejscem przypadkowym dla takiej wystawy. Eibisch (1896-1987) tutaj się urodził i tutaj chodził do szkoły przed wyjazdem na studia do Krakowa. Jednak z Lublinem wcale nie jest kojarzony, ta wystawa powinna więc przywrócić artystę naszemu miastu. A był to twórca bardzo popularny, szczególnie w kręgach paryskiej śmietanki artystycznej, zaprzyjaźniony z wieloma gigantami malarstwa, jego obrazy wciąż osiągają tam wysokie ceny.

Eibisch jest mistrzem w operowaniu kolorem, którego naturę wydobywa światło i jego gra. Powód tak szerokiej prezentacji tego malarstwa jest jeszcze i taki, że przypada ona w 20 lat od śmierci tego wybitnego artysty.

„Ona”- Mistrz i jego muza, Justyna Napiórkowska:

eibisch magazyn ona

„Wprost”:

„Wystawa prac nagrodzonych 2004-2006 w Konkursie o Grand Prix Fundacji im. Franciszki Eibisch.

Konkurs ten jest jedną z nielicznych w Polsce iniciatyw służących promocji młodych artystów polskich. Uczestnicy konkursu to artyœci malarze reprezentujšcy œrodowiska twórcze z całej Polski, będący absolwentami uczelni artystycznych do pięciu lat po dyplomie oraz studentami ostatnich lat studiów w Akademiach Sztuk Pięknych.

Każdego roku w konkursie przyznawana jest Grand Prix oraz wyróżnienia honorowe. Fundacja im. Franciszki Eibisch utworzona została z woli wybitnego artysty malarza, profesora Eugeniusza Eibischa (Lublin 1896 – Warszawa 1987) z kręgu Ecole de Paris, laureata jednej z najbardziej prestiżowych na œwiecie nagród – nowojorskiej Nagrody Guggenheima.”

_____

Wiersz Juliana Przybosia dedykowany Eugeniuszowi Eibischowi:

Ze sztalugami przy żniwie
zbierasz widok tak dojrzały,
że zaświeci
z płótna na powrót w słońce.

Pejzaż,
Eugeniuszowi Eibischowi Julian Przyboś

W Musée de l’Orangerie w Paryżu na przełomie 2012 i  2013 roku odbyła się  wystawa Chaima Soutine`a, przyjaciela Eugeniusza Eibischa z czasów paryskich.